*Oczami Bleah*
Właśnie ujrzałam urok pięknego, lecz deszczowego Londynu. Za mną dobre sześć godzin lotu przez co jestem wykończona. Odszukałam ulicę na której mieszka moja ciocia i od razu skontaktowałam się z Jake'm. Nie odpisuje. Dziwne. Chwilę później słyszę wibrację mojego iPhona. Mój skarb dzwoni.
-Cześć skarbie- mówi chłopak.
-Czemu się nie odpisujesz?
-To mów, słucham.
-To nie jest rozmowa na telefon. Spotkajmy się w Central Parku. Dzisiaj o 15 - rozłączył się, a ja westchnęłam. Godzinę temu przyleciałam i za pół godziny znowu muszę wyjść.
Gdy tylko odłożyłam słuchawkę w pokoju zjawiła się moja ciocia Betty. Ściskała mnie w mocnym objęciu. Przez chwilę nie mogłam się od niej uwolnić, ale w końcu dałam radę.
-Cześć ciociu- powiedziałam gdy tylko przestała mnie całować.
-Bleah kochanie jak Ty urosłaś i wypiękniałaś.
-Dziękuję, ale przepraszam Cię bardzo, muszę na chwilę wyjść.
-Ale dlaczego? Przecież dopiero weszłaś.
-No tak, ale muszę się spotkać z Jake'm.
-Jake'm? Jakoś nigdy nie przypadł mi do gustu, jest trochę dziwny.
-Ciociu to mój chłopak.
-Wiem, wiem. No dobrze idź, ale zaraz wracaj mam dla ciebie niespodziankę.
Uwaga!
OdpowiedzUsuńTa część komentarza jest przeznaczona na lamenty komentatora.
Pauluuuu! Co chwile nowe blogi ;_; Co z moim kochanym Empire?? Tęsknie za nimi, tymi dłuższymi i rozpisanymi Empirasiami T-T Jak te dzieci szybko dorastają! *smutna twarz*
Rozdział spoko, KRÓCIUTKI ale jest! *Dopowiedź. Łatwo jest się czasem domyślić, więc nie kończ w oczywistych momentach :<*
Mam duże oczekiwania co do IrishGirl ;)
Nie zawiedźcie mnie skarby <3
Wesołego jajka :*
/Nikita
Nikusiu moja kochana! :*
OdpowiedzUsuńNie opuszczę Strong i nigdy przenigdy nie opuściłam Empire! Nie miałam po prostu weny na mojego kochanego pierwszego bloga, a Ty nie musisz się obawiać, bo niedługo "wróci do życia" :***
Wesołych ;***
//Paula :**